Saturday, April 27, 2013

JEANS SHIRT & LEATHER SKIRT

Wraz w prawdziwą wiosną wróciły chęci do działania. Oprócz wymiany szafy na wiosenną wzięłam się także ostro za siebie i w zaskakującym tempie gubię centymetry, by w lecie z dumą patrzeć w lustro, że jednak można! 
Trend na jeans był dla mnie nieco trudny. Nie wyobrażałam sobie, że kiedyś w mojej szafie zagości denimowa koszula. Spodnie i katana - owszem, ale koszula? No way! Jednak, gdy ujrzałam tą poniżej, nie mogłam się powstrzymać. Jestem miłośniczką wszystkiego co asymetryczne, powycinane i dziwaczne. Koszula jest nie tylko głęboko wycięta, ale także jej oversize'owy rozmiar sprawia, że jest niezwykle przewiewna i idealna także w nieco cieplejsze dni. Do tego czarna ramoneska z ZALANDO. Nie wiem czemu tak długo zwlekałam z zakupem ramoneski. Pewnie dlatego, że ciężko mi znaleźć coś, co w 100% spełniałoby moje oczekiwania i mogłabym rzec "jest idealna". Czarne zamki i detale sprawiają, że nie potrafiłam przejść koło niej obojętnie i nie żałuję, że stałam się jej posiadaczką. Nie rozstaję się z nią ani na chwilę, jest z lekkiego, cienkiego materiału i na wiosnę jest perfekcyjna. Do tego... po raz kolejny możecie zobaczyć mnie w spódniczce. I przygotujcie się, bo spódniczkowych setów będzie coraz to więcej! :-)



ZALANDO jacket | STYLEPIT jeans shirt | AXPARIS leather skirt | SMITH's sunglasses | KUPBUTY studded heels | VEZZI bracelet 

Tuesday, April 23, 2013

STUDDED CREEPERS

Korzystając z tego, że pogoda zlitowała się nade mną, a deszcz ustał udało mi się zrobić kilka zdjęć. Można rzecz, że pasiaków ciąg dalszy, jednak ta koszula chodziła za mną od dawna, aż w końcu... no właśnie, "musiałam" ją mieć. Do tego creepersy czyli można rzecz - temat rzeka. Jedni kochają, drudzy nienawidzą. Ponoć ich panowanie już się skończyło, jednak ja właśnie się do nich przekonałam i długo mi to zajęło. Początkowo zastanawiałam się czy w ogóle da się w nich chodzić, potem czy są wygodne, a na końcu dopadło mi pytanie "jaki model najodpowiedniejszy?". Pewnie nikogo nie zdziwi, że wybrałam model z ekoskóry z dodatkiem ćwieków. Jeżeli jesteście ze mną już jakiś czas czasu (a mam nadzieję, że znajdą się tutaj takie osoby), to pewnie wiecie, że jestem fanką nie tylko ramonesek, ale także... sportowych kurtek i bluz. Poniższa jest moim oczkiem w głowie nie tylko z powodu materiału, ale także swojej uniwersalności. Może ciężko w to uwierzyć, ale pasuje praktycznie do wszystkiego! 








SHEINSIDE shirt | SUGARLIPS jacket | NEW YORKER pants | CZASNABUTY creepers | MANZANA bag | SMITHS sunglasses

Saturday, April 20, 2013

NEW IN

Ostatnio wszystko idzie nie tak w sprawach blogowania. Pierw dopadło mnie straszliwe choróbsko, przez które wszystko stało w miejscu. Jak wyzdrowiałam to popsuła się pogoda i za każdym razem, gdy zaplanowałam sobie "nie, dzisiaj to już trzeba zrobić zdjęcia" zaczynało padać - tak samo było dziś. Aby  nie stać w miejscu postanowiłam zrobić wam mały post z nowościami, które będziecie mogły zobaczyć w najnowszych zestawach. Mam nadzieję, że najnowszy pojawi się już w poniedziałek. Co do nowości to w tym sezonie postanowiłam zaopatrzyć się w rozkloszowane spódniczki. Sama sobie się dziwię, że podjęłam taką decyzję, gdyż zazwyczaj wybieram spodnie, ale jak to się mówi - z modą trzeba eksperymentować! A wam, która rzecz najbardziej przypadła do gustu? :)


ShoeLook heels


SMITH's sneakers



SHEINSIDE military shirt, STYLEPIT jeans cut shirt, AHAISHOPPING transparent white shirt, MOSQUITO B&W shirt, SHEINSIDE striped shirt


MOSQUITO blouse, X-MODA top


ZALANDO jacket, MOSQUITO jacket, SUGARLIPS jacket


MOSQUITO skirt, X-MODA skirt, AXPARIS shirt


I na koniec mój ulubieniec... "ziperallek" z AXPARIS

Ps. wyprzedaż szafy - TUTAJ :-)

Monday, April 8, 2013

STRIPES and POLKA DOTS


Jestem typem osoby, której o motywacje do czegokolwiek na prawdę ciężko. No, może trochę przesadziłam... tylko do niektórych spraw. O tym, że przyszła już wiosna, nie tylko kalendarzowa ale także w naturze wiedzą już wszyscy. Wraz z nadejściem wiosny postanowiłam zrobić coś dla siebie, a przy okazji wziąć się za siebie. Zawsze moje sporty ograniczały się tylko do lekcji WF'u, a weekendowe spacery czy przejażdżki rowerowe zastępowałam całodniowymi seansami filmowymi z prowiantem pod postacią słodyczy. Bieganie nigdy nie było dla mnie więc to odpadało, a ćwiczenia w domu także nie były moją silną stroną. Po 5, max 10 minutach ćwiczeń w domu odpuszczałam sobie i nigdy już do nich nie wracałam. Jedyne co by mi pomogło... mi i mojej kondycji na poziomie zero to ćwiczenia w grupie. Wtedy bym sobie nie odpuściła, nie ma nawet takiej opcji, bo przecież nie chcemy być gorsi od innych. Dlatego też trafem takim, a nie innym, a raczej los tak chciał i zmusił bym w końcu coś zrobiła - trafiłam na zumbę. Po dzisiejszych ćwiczeniach, które trwały prawie 1,5h (nie wierzę, że tyle wytrwałam!) stwierdzam, że zumba to zdecydowanie coś dla mnie i z przyjemnością oraz uśmiechem na twarzy będę tam wracała. Daje niesamowity wycisk, ale satysfakcja z siebie samej i to, że jednak potrafię wygrywają z wszystkim!
Pochwaliłam się wam moim małym "osiągnięciem", ale teraz trochę o samym zestawie. Cóż, uprzedzam wasze pytania - nie, nie było mi zimno. Do takiego połączenia miałam także czarną ramoneskę i futrzaną kamizelkę, a temperatura, która obecnie panuje (chociaż nie należy do najwyższych) nie pozwala mi marznąć. Co tu dużo mówić: groszki i paski w roli głównej! Częstujcie się! 










AHAISHOPPING top | NO NAME leggings | NEFRYT-SKLEP bracelet | KUPBUTY shoes

Friday, April 5, 2013

ORANGE COLORS FOR SPRING


Postanowiłam postawić się zimie i pokazać, że jej czas już minął. Chyba moje modlitwy, szamańskie tańce i pieśni zostały wysłuchane. Gdyż doszły mnie słuchy, że od w niedzielę przywita mnie gorące słońce i 10 stopni na plusie. Jednak moje wiosenne zakupy nie pójdą na marne, bo niecierpliwiłam się niesamowicie. Można powiedzieć, że dzisiaj pokazuję się w pomarańczy prawie od stóp do czubka głowy! Soczysty kolor legginsów i pastelowy odcień sweterka, razem moim zdaniem wyglądają dobrze. A do tego taki zestaw jest niezwykle wygodny i... ciepły, idealny, jeżeli czeka nas cały dzień poza domem - tak jak mnie dziś. Do jazdy samochodem, zmieniłam sneakersy na wygodne emu, jednak cała reszta pozostała nienaruszona. Sweterek z NetModa stał się numerem jeden. Nie tylko dlatego, że jest miękki, dobrze wykonany i "grubo dziergany", ale także dlatego, że serce wykonane jest w "włochatej" wełny, a jego kolor skradł moje serce. Cóż... już czuję, że będę wam go tutaj często pokazywała w różnych połączeniach! 














 MOSQUITO leggings | NETMODA sweater | CZASNABUTY sneakers | H&M jacket | MANZANA bag | VEZZI earing | NEFRYT-SKLEP necklace