Tak jak obiecywałam jest post i jest i stylizacja. Można? Można! Jak się bardzo chce to wszystko jest możliwe! Jak już w poprzednim poście pisałam- z tegorocznych wyprzedaży niestety nie skorzystałam, ale za to odbiłam to sobie w internetowych sklepach. Jeszcze w tym tygodniu przyjdą do mnie upragnione meliski, cluch i 2 cudowne koszule. Którymi napewno będę chciała się pochwalić. W większej części kraju pada, a ja cieszę się piękną pogodą jak widać w poniższych zdjęciach. Jak pogoda daje możliwości, to czemu nie skorzystać? W dzisiejszej stylizacji chcę wam pokazać mój nowy gorset z Asos i cudną miętową spódnicę z H&M, którą kupiłam za całe 3 euro! Ubiłam dzięki niej interes życia. Jazzówki chciałam mieć od dawna, aż tu nagle wpadły w moje ręce te idealne! Te lakierkowe czarno-białe cudeńka, z którymi ostatnio ciężko mi się rozstać!
gorset- Asos
Spódniczka: H&M
zakolanki- Asos
buty- no name
torebka- vintage
biżu- H&M, ebay
